Gdzie przechowywać motocykl?

motocykl-parking

Niezależnie od pory roku kwestia przechowywania motocykla może być kłopotliwa. I nie chodzi tu tylko o zimę, ale także inne pory roku, kiedy to chcemy ochronić nasze pojazdy przed działaniem warunków atmosferycznych, jak i przed zniszczeniem przez osoby trzecie oraz kradzieżą. Okazuje się, że jest to dość złożony problem, dlatego chcemy przedstawić pokrótce możliwości przechowania motocykli, wraz z ich wadami i zaletami.

Garaż wolnostojący

Garaże wolnostojące mają najczęściej postać blaszaka lub murowanego budynku. Garaże tego typu spotkamy najczęściej na starych osiedlach. Zwykle jest to kompleks kilku szeregów garaży murowanych bez ogrzewania, ale z izolacją termiczną i prądem. Wadą jest brak mocniejszych zabezpieczeń przeciw kradzieży, mają zwykle blaszane drzwi, zamykane na kłódkę. Częstym problemem jest także ich niewielka ilość i fakt, że trudno jest wynająć garaż w pobliżu miejsca zamieszkania. Jeśli jednak uda się kupić lub wynająć takowy niedaleko domu, możliwości mamy spore. Zmieścimy tam 2 lub nawet 3 motocykle, które będziemy mogli swobodnie wyprowadzać, majsterkować przy nich. Ponadto możemy przechowywać, co tylko potrzebujemy. Jeśli mamy kogoś zaufanego w sąsiedztwie, kto nie również potrzebuje miejsca na przechowywanie motocykla, skutera, rowerów czy czegokolwiek innego, warto dogadać się i współdzielić koszty wynajmu.

 

Garaż podziemny w nowym bloku

Taki garaż ma formę większej przestrzeni parkingowej z wydzielonymi miejscami. Często są na osiedlach zamkniętych i mają ochronę i ogrzewanie, ale też nie zawsze. I zwykle dostępne są dla wąskiego grona, często nie wszyscy mieszkańcy mogą się ?załapać na jedno miejsce. Cena wynajmu miejsca zależna jest od lokalizacji i wynosić może około 250 zł za miesiąc. Koszt wydaje się nieduży, gdyż na typowym wyznaczonym dla samochodu miejscu zmieszczą się 2 lub 3 motocykle i można podzielić się z kimś kosztami. Niestety nie każda wspólnota pozwala na korzystanie z garażu osobom, które nie mieszkają w danym bloku albo przynajmniej w obrębie tego samego zamkniętego osiedla. Wtedy w rachubę wchodzi tylko opcja współdzielenia miejsca przez sąsiadów.

 

Parking w biurowcu

Rozwiązanie to nie należy do często stosowanych. By skorzystać, dobrze mieć znajomości u zarządzających budynkiem oraz parkingami, a więc w administracji biurowca lub dziale floty. Dobrze byłoby też mieszkać w miarę blisko takiego miejsca. Koszty miejsca są często niewielkie, a obiekt jest chroniony przez całą dobę.

 

Parking strzeżony

Taki parking jest najczęściej stosowanym rozwiązaniem, głównie ze względu na dostępność. Coraz więcej parkingów strzeżonych posiada wiaty, w tym również miejsca specjalnie przeznaczone dla motocykli, mieszczące do kilkunastu sztuk ustawionych w rzędzie. Zapłacimy za to około 120 zł miesięcznie. Jeśli ?nasz? parking nie będzie wyposażony w wiatę, będziemy musieli kupić pokrowiec i to mocny, brezentowy, gdyż zwykły cienki pokrowiec nie ochroni naszej maszyny przed gradobiciem. Pokrowiec kosztować będzie od 200 do 450 zł. Problemem będzie natomiast jego składowanie po zdjęciu z motocykla. Jeśli parking nie daje innej możliwości, trzeba będzie zostawiać go na ziemi, narażając na opady i podeptanie.

W przypadku parkingów płatnych musimy zorientować się, jaki jest jego zakres odpowiedzialności w przypadku kradzieży oraz uszkodzenia pojazdu. Dowiedzmy się też, czy to jest parking faktycznie strzeżony, czy tylko dozorowany (choć na szyldzie nierzadko widnieje napis ?strzeżony?. Jeśli podpisujemy umowę o parking strzeżony, mamy prawo dochodzić odszkodowania w przypadku kradzieży, czego nie daje nam parking dozorowany.

 

Parkowanie pod domem, na ulicy

Jeśli zostawiamy motocykl pod blokiem, czy na ulicy przed kamienicą, jest on najbardziej narażony na kradzież i uszkodzenia. Zwłaszcza, jeśli parkujemy regularnie w tym samym miejscu, pozwalamy się złodziejowi namierzyć. Czterech ?napakowanych kolesi? bez problemu podniesie 200-kilowy motocykl, zapakuje do dostawczaka i odjedzie. Jeśli nie będzie to przeszkadzało sąsiadom, możemy przypiąć motocykl do ogrodzenia czy słupa. Utrudni to sprawę złodziejom, ale ostatecznie i tak nie uchroni przed kradzieżą. Nieco pomóc może obecność starszych sąsiadów, którzy w cieplejsze dni siedzą w cieplejsze dni na ławce przed budynkiem, a przy gorszej pogodzie w oknach ? tacy świadkowie mogą onieśmielić złodzieja.

 

Namiot

Takie rozwiązanie zastępuje nam garaż. Namiot motocyklowy to nic innego, jak konstrukcja z rurek stalowych pokryta impregnowanym brezentem o wysokiej gramaturze, który mocuje się kotwami do podłoża. Jest to taki materiałowy garaż bez podłoża, który chroni przed deszczem, gradem i śniegiem, ale już nie przed wichurami czy kradzieżą. Zajmuje tyle miejsca, co jeden samochód i w przypadku parkingu płatnego trzeba będzie wykupić miejsce pod samochód. Będzie to natomiast lepszą alternatywą dla wspomnianego wyżej pokrowca. Ograniczeniem jest przede wszystkim podłoże, gdyż na zbyt miękkim się nie utrzyma, a do asfaltu lub betonu go nie przykujemy. Chyba że właściciel parkingu pozwoli wwiercić się w powierzchnię i wkręcić w nią solidne haki. Koszt namiotu to około 650 zł.

 

Możliwości przechowywania motocykla jest sporo. Są one zależne od miejsca naszego zamieszkania, zamożności, jak i podejścia do naszej maszyny. Dla pasjonatów motocykl to oczko w głowie, więc chcą traktować go jak najlepiej i szukają jak najlepszych rozwiązań. A te są lepsze i gorsze. Wybór należy do każdego z nas.
Więcej artykułów na temat motocykli znajdziesz na Motogen.pl